Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EA Mobile. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EA Mobile. Pokaż wszystkie posty
18 lipca 2010
20 czerwca 2010
16 czerwca 2010
3 czerwca 2010
13 marca 2010
3 lutego 2010
26 stycznia 2010
2 grudnia 2009
17 listopada 2009
17 października 2009
3 października 2009
16 września 2009
13 sierpnia 2009
21 lipca 2009
1 lipca 2009
30 czerwca 2009
Puzzle Bobble Evolution
Puzzle Bobble Evolution to kolejna gra z cyklu Frozen Bubble, czyli specyficzne kulki, opadające ku dołowi planszy, które należy zdejmować kolorami. Tym razem producentem został EA Mobile, czyli firma znana, lubiana i mająca w dorobku kilka naprawdę udanych tytułów, do których Puzzle... także będzie się zaliczało.
Bohaterami gry są niewielkie brontozaury, przypominające maskotki dla dzieci, o imionach Bub i Bob. Wędrują przez Kosmos w poszukiwaniu nowych planet oraz ich księżyców. Owe tajemnicze miejsca zamieszkane są przez różnego rodzaju stworki, z którymi należy się zmierzyć, by planetę przejąć w posiadanie. Bub zajmuje się eksploracją planet, natomiast Bob jest specjalistą od księżyców.
Mapa gry ukazuje Kosmos oraz jego kolorowe planety. Z czasem robi się ich coraz więcej, okazuje się także, iż kolor planety świadczy o stworku, który ją opanował. Każda z planet to cztery rodzaje rozgrywki. Po pierwsze klasyczne bubbles - czyli kilka rund niszczenia coraz szybciej opadających kolorowych ciągów. Dalej - planeta ma trzy księżyce, na każdym z nich należy stoczyć dwie rundy nietypowego pojedynku.
I w tym miejscu kryje się największa zaleta gry - otóż te dodatkowe, księżycowe spotkania są bardzo dobrze przemyślane; tak, by gra się nie nudziła. Spotkamy tu przeróżne questy: np. konieczność zniszczenia baniek przy pomocy jednego zaledwie strzału, czy też grę na czas. Ale także tryb, gdzie nie mamy kontroli nad kursorem, który jak opętany biegnie od lewej do prawej, a zadaniem gracza jest po prostu dobrze wystrzelić i mieć sporo szczęścia, lub plansze, gdzie po każdym strzale kulki miksują się i zmieniają kolorystykę. Nie zabrakło też rozrywki już bardzo konkretnej, gdzie zamiast kulką strzelamy kamieniem, który zgarnia wszystko, co napotka na swej drodze.
Grafika nie odstaje od produktów konkurencji, jest wyrazista jak we Frozen Bubble. Dźwięki sprawiają miłe wrażenie, choć znacznie lepsze dawałaby po prostu fajna melodia. Gra robi się stopniowo coraz trudniejsza, coraz bardziej wymagająca. Jest to z pewnością tytuł, którego nie da się ukończyć ot tak, w dwie godzinki. Gra na zdecydowanie dłuższy czas, i mimo infantylnej otoczki zdecydowanie warta polecenia każdemu fanowi gier zręcznościowych.
29 czerwca 2009
Star Trek - The Mobile Game
"Star Trek" to niestety bardzo słaba pozycja. Może to nieładnie tak od razu, w pierwszych słowach opisać negatywnie grę na podstawie legendarnej serii, ale po co owijać w bawełnę? Fabuła jest oparta (ponoć) na jedenastym pełnometrażowym filmie, który zabiera nas ku początkom, ukazując młodość kapitana Kirka i jego nieodłącznego towarzysza Spocka. Co się grze udało, to ukazanie sztywnych, lakonicznych komentarzy Spocka i poczucie humoru kapitana. Napotkamy także inne, obowiązkowe postaci: Uhurę, Sulu i Czekowa.
Niestety to, co odrzuca już na "dzień dobry", to fakt, iż jest to klasyczna strzelanina. A wszyscy wiemy, że choć kolejne wersje Enterprise potrafiły się bić, to jednak nie walka była celem każdego z kapitanów, a poznanie, przygoda, ogólnie rzecz biorąc poważne sprawy. A tu - proszę bardzo - lecimy i strzelamy. To po prostu nie pasuje. Enterprise posługuje się przede wszystkim fazerami, ściągającymi przeciwników oraz porozrzucane tu i ówdzie kosmiczne śmieci (bonusy). Gra uprzejmie się pyta, czy zamierzamy użyć autofire, czy też ręcznie będziemy uruchamiać działko, lecz tak naprawdę wyboru nie ma, bowiem bez autofire jest tylko i wyłącznie frustrująca.
Jak na ten gatunek przystało znajdziemy nieco broni specjalnych, np. zamrażacz, robiący ciekawe rzeczy z przeciwnikami. Prócz misji gdzie głównym (a w sumie jedynym) motywem jest walka, a ponadto zręcznościowe plansze: rajd między asteroidami, czy ucieczka ze stoczni, której minuty są policzone, zaraz wybuchnie. Każda z misji oferuje pewną ilość gwiazd, które otrzymamy, gdy uda się spełnić wymagania. Owe gwiazdy przeznaczamy następnie na ulepszenia Enterprise.
Jedyne, co w grze jest naprawdę udane, to grafika. Szczególnie nieźle wyglądają eksplozje, wprowadzając do gier JAVA zupełnie nową jakość. Tła, gdzie obserwujemy różnego rozmiaru planety, gwiezdny pył czy statki przeciwnika nadają dodatkowej głębi i klimatu. Jak na nowość przystało gra jest po polsku, lecz po raz kolejny okazało się, iż nasz język stanowi przeszkodę dla programistów - odnajdziemy miejsca, gdzie kolejne wersy tekstu na siebie nachodzą. Nie wiem, czy gra powstała jedynie jako dodatek do filmu, może wszyscy, którzy go widzieli odnajdą się w fabule. Ja jeszcze nie miałem okazji go obejrzeć, a z gry nie zrozumiałem zbyt wiele... mimo słów "Star Trek" w tytule usunąłem ją z telefonu z uczuciem głębokiego niesmaku.
22 czerwca 2009
14 czerwca 2009
25 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















